Złote Liceum 2019 - Perspektywy

JACK STRONG – dzięki niemu zimna wojna nie przekształciła się w gorącą

Władysław Pasikowski zaledwie dwa lata temu filmem „Pokłosie” z hukiem wyważył drzwi do polskich kin, powodując masową histerię w kwestii żydowskiej. Dziś kolejnym filmem znowu rozpętuje społeczno - polityczną burzę, tym razem skupiającą się wokół jednego człowieka.

 

,,Jack Strong” to ambitny film komercyjny oparty na historii jednostki, która zdołała oszukać machinę komunistyczną. Pułkownik Ryszard Kukliński – oficer Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego tuż pod nosem komunistów przez około 10 lat przekazywał Amerykanom plany strategiczne ZSRR i Układu Warszawskiego. Były to czasy wyścigu zbrojeniowego między blokiem komunistycznym a USA, jawnie przegrywanym przez Zachód, dla którego, w razie wypadku, jedyną deską ratunku zostawało użycie broni atomowej. Według ogólnej opinii, pułkownik Kukliński współpracując z CIA, umożliwił zachowanie względnej równowagi między dwoma mocarstwami i tym samym prawdopodobnie przyczynił się do powstrzymania zagłady jądrowej.

 

Z filmu Pasikowkiego wyłania się jednak obraz nie Bonda, a przede wszystkim polskiego oficera, zwykłego męża i ojca, który dość nieudolnie próbuje pogodzić czasochłonną pracę z równie wymagającym życiem rodzinnym. Gdy dochodzą do tego kwestie współpracy z Amerykanami, otrzymujemy zdeterminowaną jednostkę, chcącą wyrwać się spod ucisku totalitarnego obcasu. Lawiruje między zachowywaniem pozorów posłuszeństwa zwierzchnikom a podążaniem za ideałami, narażając życie swoje i nieświadomych bliskich. Z całym tym strachem i niepewnością jest zupełnie sam.

 

„Jack Strong” trzyma w niesamowitym napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. To, co zwraca uwagę, to niewątpliwie obsada. W rolę głównego bohatera wcielił się, jak zwykle niezawodny, Marcin Dorociński. U jego boku występują: Maja Ostaszewska, Zbigniew Zamachowski, Mirosław Baka, Krzysztof Globisz. Nie można nie wspomnieć o fantastycznej plejadzie zagraniczych aktorów. Davida Fordena, agetna prowdzącego Kuklińskiego, gra Patrick Wilson – wschodząca gwiazda hollywoodzkiego kina. Podziw wzbudza niesamowicie wysoki poziom rosyjskiej szkoły aktorskiej, której przedstawicielami w filmie są Oleg Maslennikov i Dimitri Bilov. Ze wszystkich postaci drugoplanowych to oni właśnie zapadają w pamięć najbardziej, budząc strach i odrazę w odbiorcy, graniczące z żądzą mordu.

 

 

Obraz Pasikowskiego jest doskonałym thrillerem szpiegowskim nakręconym w stylu amerykańskim, opartym na faktach, z zaciętym PRL-em w tle. Błyskotliwe dialogi, nieoczekiwane zwroty akcji, wszechogarniająca atmosfera socjalistycznego obłędu, fantastycznie dobrana muzyka, dają pożywkę fanom kinowej adrenaliny. Całość napędzają kontrowersje rozbudzone przy okazji samego pułkownika. Dyskusje wokół jego osoby pewnie będą toczyć się jeszcze wiele lat. Społeczeństwo stoi przed dylematem: bohater czy szpieg? Moim zdaniem, zanim ocenimy ,,kolaboracyjne” działania Kuklińskiego, powinniśmy najpierw odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie:   

          W jakim stopniu, w tamtych czasach, Polska decydowała sama o sobie i o swojej polityce, a  

          na ile pozostawała uzależniona od komunistycznego sąsiada?

                                                                                                                   

 

                                                                                          Wiwiana Kabat, kl. IIIa

                                                                                          (op. Joanna Muzioł)