Złote Liceum 2019 - Perspektywy

Genialny DiCaprio!

Leonardo DiCaprio - imię prawdopodobnie odziedziczył po sławnym malarzu. Anegdota mówi, iż w czasie ciąży matka DiCaprio często odwiedzała różnego rodzaju wystawy i muzea, twierdząc, że kontakt ze sztuką od najwcześniejszych dni uczyni z jej dziecka artystę. Podczas jednej z takich eskapad poczuła, że synek zaczyna się poruszać, a ponieważ stało się to, kiedy podziwiała jeden z obrazów Da Vinci, zdecydowała się na nazwanie swojego dziecka imieniem mistrza. 

            Aktor współpracuje z najlepszymi reżyserami Stanów Zjednoczonych, jest ulubieńcem Martina Scorsese. Zagrał główne role w „Infiltracji” i „Wyspie tajemnic”. Obecnie można go podziwiać w „Wilku z Wall Street”. Za rolę maklera giełdowego – Jordana Belforta otrzymał Złoty Glob, jest także nominowany do Oscara. I choć jedni powiedzą, że film jest wulgarny, główni bohaterowie rzucają mięsem w każdej wypowiedzi, a ekran ocieka nagim ciałem ekskluzywnych prostytutek, to warto go zobaczyć ze względu na genialną kreację Leo. Już w „Django” Quentina Tarantino, wcielając się w rolę bezwzględnego fanatyka brutalnych walk Mandingo, udowodnił na co go stać, ale po ostatnim popisie w filmie Scorsese nikt nie powinien mieć już żadnych wątpliwości, że to prawdziwy mistrz dużego ekranu.

            Martin Scorsese z rozmachem pokazuje życie milionera, dzisiaj pięćdziesięcioletniego mężczyzny – trenera sprzedawców, który po kilku odwykach wychodzi na prostą i spłaca długi. I pewnie nie wypłaci się do końca życia. Jednak… tak jak pełne przepychu jest życie Belforta (jachty, szybkie samochody, piękne kobiety), tak równie spektakularny jest jego upadek. Reżyser bowiem pod maską komicznych obrazów i dialogów przemyca uniwersalną prawdę, żadne zło nie pozostanie bezkarne. Pełne blichtru życie maklera trwało zaledwie pięć lat, a nade wszystko było ono nieuczciwe. Zapłacił więc za nie odejściem żony, więzieniem, utratą najbliższych przyjaciół, nałogami i życiem w niekończących się długach. Martin Scorsese – zjadł zęby za kamerą – serwuje więc publiczności pełne profesjonalizmu kino. Oprócz tego jednak skłania również do refleksji nad życiem. Wie, co robi, skończył już 71 lat.

                                                                                       Joanna Muzioł